Pralnia to najmniej kochane pomieszczenie w polskim domu. Zwykle 4–6 m², często bez okna, pomalowane szybką farbą lateksową kupioną „bo akurat była przeceniona”, z posadzką w odcieniu tymczasowego cementu. Wchodzi się tam tylko po to, żeby wrzucić skarpetki do bębna i wyjść. A przecież to pomieszczenie, do którego zaglądamy co drugi dzień. Zmiana wyglądu i…

